Główny Polityka W Syrii jest strefa zakazu lotów — powstała jedna Rosja

W Syrii jest strefa zakazu lotów — powstała jedna Rosja

Rosja stworzyła w Syrii strefę zakazu lotów.

Świat dał Władimirowi Putinowi carte blanche na robienie wszystkiego, co chce na Bliskim Wschodzie. Tak jest od września 2015 roku, kiedy Rosja rozpoczęła interwencję na miejscu w Syrii. To wszystko było częścią większego rosyjskiego planu, na który niewielu – jeśli ktokolwiek zechciało zwrócić uwagę.

Celem Stanów Zjednoczonych była próba powstrzymania syryjskich i rosyjskich samolotów przed powodowaniem szkód cywilnych, zwłaszcza w Aleppo. Ale sytuacja się teraz odwróciła. Teraz domniemani obrońcy niewinnych Syryjczyków – USA i ich koalicjanci – będą musieli poprosić o pozwolenie na lot swoimi samolotami nad Syrią, ponieważ będą latać w nowej, rosyjskiej, wielowarstwowej tarczy przeciwrakietowej znanej jako Zintegrowany System Obrony Powietrznej .

Taki był rosyjski plan od początku. Putin był (i nadal jest) zdecydowany utrzymać Baszara Assada u władzy do czasu usunięcia ISIS i Al-Kaidy oraz przywrócenia spokoju w Syrii. Rosja utworzyła swoją środkowowschodnią bazę operacyjną w Tartus.

Oto jak działa rosyjska strefa zakazu lotów.

Pierwszą rzeczą, jaką zrobili Rosjanie, było wprowadzenie i zainstalowanie na masową skalę zaawansowanego i zintegrowanego systemu uzbrojenia przeciwlotniczego o nazwie S-300 w swojej bazie morskiej w Tartus wartej 3 miliardy dolarów. S-300 jest, nawiasem mówiąc, taki sam system, który sprzedają i dostarczają Irańczykom. Przeprowadzka miała miejsce 3 października. Nowe rozmieszczenie S-300 wzmocniło S-200, które były już na miejscu w całej Syrii.

Następnie Rosjanie dodali serię bardzo skutecznych pocisków ziemia-powietrze krótkiego zasięgu. Pociski PantsirS1 i Buk są częścią uzbrojenia morskiego na rosyjskich krążownikach rakietowych, zakotwiczonych u wybrzeży Syrii.

Teraz dodajmy do tego Zintegrowany System Obronny, który łączy wszystkie te systemy oraz inne, takie jak najbardziej zaawansowany i najnowszy ze wszystkich pocisków, system rakietowy S-400, który ma zasięg 350 mil i, tutaj jest rodzi się strefa zakazu lotów obsługiwana przez Rosjan.

Dlaczego istnieje zagrożenie, które wymagałoby posiadania tak zaawansowanego, warstwowego systemu obrony przeciwlotniczej w Syrii? W końcu ISIS nie ma nawet sił powietrznych.

Strefa ma nałożenie poziomów obrony przeciwlotniczej na 110 milach, następnie 220 milach i wreszcie na 300 milach. To znaczy, według wszelkich standardów, bardzo, bardzo obszerne.

Pytanie nasuwa się na pytanie: dlaczego istnieje zagrożenie, które wymagałoby posiadania tak zaawansowanego, warstwowego systemu obrony przeciwlotniczej w Syrii? W końcu ISIS nie ma nawet sił powietrznych. I nie ma innego zagrożenia dla Syrii niż 14 krajów, które latają (lub latały, dopóki strefa zakazu lotów nie wzrosła) przez przestrzeń powietrzną kontrolowaną przez Rosję. Dwa z tych sił powietrznych latają tam bezkarnie – Rosja i Syria.

Izrael i Rosja dołożyły wszelkich starań, aby upewnić się, że przynajmniej jeśli chodzi o ich siły powietrzne przelatujące nad Syrią, są po tej samej stronie i nie będzie żadnych problemów. Odbyło się bezpośrednie spotkanie Putina i Netanjahu, aby rozwiązać wszelkie problemy i zabezpieczyć linie komunikacyjne. Putin powiedział, że Izrael może i powinien się bronić. Izrael powiedział, że nie staje po stronie, ale z pewnością zapobiegnie przekazaniu broni w ręce Hezbollahu. Jeśli zajdzie taka potrzeba, w razie potrzeby podejmą również odwet. Rosja zostanie poinformowana przez Izrael z wyprzedzeniem, ale nie może przekazać ostrzeżenia celowi Izraela. Takie są warunki porozumienia izraelsko-rosyjskiego.

Pozostaje 11 innych krajów, w tym Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone i Rosja są po przeciwnych stronach prawie wszystkiego, jeśli chodzi o Syrię. A biorąc pod uwagę obecny stan rosyjskiego systemu obronnego, inne siły powietrzne są praktycznie uziemione.

Ciekawe Artykuły